Zgodnie z zapowiedzią, w tym wpisie zamieszczę opis oraz kilka zdjęć z niesamowitego miejsca jakim jest Park Narodowy Jezior Plitwickich. W przeciągu kilku najbliższych dni opublikuję też osobną galerię dla osób, które czują niedosyt podziwiania krajobrazów tej pięknej krainy.
Określenia, które zdążyłem już wykorzystać na wstępie trochę ujmują temu miejscu – krainie, którą aż chce się określić jako bajeczną – bo jak inaczej określić miejsce, w którym po drewnianych pomostach spaceruje się wokół turkusowych, krystalicznie czystych jezior? Szlaków, które z każdym kolejnym zakrętem dostarczają widoków zapierających dech w piersiach? Kładek, z których wyraźnie obejrzymy gałązkę leżącą na dnie, kilka metrów pod taflą wody?
Park Narodowy Jezior Plitwickich – garstka informacji
Miejsce, które zostało wpisane na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO jest bez wątpienia piękne, wyjątkowe i niepowtarzalne. Szesnaście Jezior Plitwickich przedzielonych jest naturalnymi kaskadami z tufu wapiennego (porowatej skały osadowej wzrastającej w specyficznych warunkach hydrologicznych), który wzrasta w ciągłym procesie biodynamicznym nieustannie zmieniając bieg wody. Z czasem niektóre bariery wysychają, podczas gdy w innych miejscach powstają nowe wodospady. Dynamika wszystkich procesów o których piszę sprawia, iż miejsce to nigdy nie wygląda tak samo. Zależnie od wielu czynników zewnętrznych, często zmieniają się barwy wody – zbiornik, który dzisiaj ma turkusowy odcień, za kilka dni może być bardziej zielonkawy… Informator dotyczący tego pięknego miejsca zawiera trafny cytat jednego z pierwszych badaczy tego naturalnego fenomenu – “Woda, jeziora, wodospady i lasy są wszędzie, ale Jeziora Plitvickie są tylko jedne” (Ivo Pevalek).
Plitwice tętnią życiem!
Na terenie największego i jednocześnie najstarszego parku narodowego w Chorwacji szlaki turystyczne skupiają się wokół jezior krasowych połączonych licznymi wodospadami (naliczono ich ponad 90). Jednak nie są one jedynymi elementami godnymi poświęcenia uwagi. W niezwykle czystych wodach żyje zaledwie kilka gatunków ryb, podczas gdy jeziora otoczone są lasami tętniącymi życiem. Wśród buków, jodeł i innych drzew stwierdzono obecność 161 gatunków ptaków, 321 rodzajów motyli, 21 gatunków nietoperzy oraz wielu ssaków (m.in. rysie, wilki, lisy, kuny, borsuki, wydry, sarny, dziki, jelenie i niedźwiedzie brunatne). Prócz bogatej fauny, w parku o powierzchni prawie 30 tys. km2, rozpoznano 1267 rodzajów roślin (w tym aż 55 różnych rodzajów orchidei). Osoby zainteresowane większą ilością szczegółów odsyłam do rozbudowanej, anglojęzycznej wersji strony Parku Narodowego Jezior Plitwickich, na której opublikowano wiele ciekawostek, praktycznych porad, jak i bardziej ogólnych informacji dotyczących parku przydatnych dla turysty (np. ceny noclegów w hotelach parku).
Który szlak wokół Jezior Plitwickich wybrać?
Jest wiele możliwości, lecz to, który szlak będzie dla Ciebie najodpowiedniejszy, zależy od kilku czynników. Myślę, że przy niezmiennych kosztach (cena biletu wstępu jest jedna, niezależnie od wariantu trasy) decyzję najlepiej podjąć obiektywnie oceniając własną kondycję, czas, którym dysponujesz oraz pogodę w danym dniu.
- Kondycja – jeśli największą frajdę sprawia Ci ciągłe siedzenie przed telewizorem, nie prowadzisz aktywnego trybu życia i spacery (w najdłuższych szlakach tego parku mowa tutaj o trasach rzędu ok. 25km) męczą Cię, to nie porywaj się na najdłuższe opcje. Najdłuższych tras nie zaleciłbym także rodzicom zabierającym do parku małe dzieci (które zawsze szybciej się męczą i zmęczone zaczynają marudzić).
- Czas – w miejscu, które odwiedziłem wydzielono wiele jasno oznaczonych szlaków. Na tablicy informacyjnej znajdującej się zaraz za wejściem do Parku możemy zobaczyć rozpiskę poszczególnych opcji wraz z szacowanym czasem potrzebnym na pokonanie danej trasy. Na tablicy nie dostrzegłem informacji o długości danego wariantu – wydaje mi się, że gdyby podawano długość trasy w kilometrach wiele osób mogłoby się przestraszyć i rezygnować z dłuższych opcji. Każdy ze szlaków można przejść w dwie strony, z których jedną warto przejechać darmowym autobusem (zwłaszcza podczas wyboru dłuższych szlaków).
Jak zacząć zwieszanie? Wszystkie jeziora w parku są piękne, każde z nich inaczej. Czytając wspomnienia innych podróżników, postanowiliśmy iść w górę jezior i wracać wspomnianym autobusem elektrycznym. Dlaczego? Najbardziej wychwalano wodospady znajdujące się w niższych partiach jezior, zadecydowaliśmy więc, że lepiej będzie oglądać ten fragment parku w godzinach rannych (mniej turystów) przy pełnych pokładach energii. Nie od dziś wiadomo, że człowiek zmęczony i zastanawiający się kiedy będzie kolejny przystanek (w którym można coś przekąsić lub zaspokoić inne potrzeby fizjologiczne), traci pewną wrażliwość na otaczające go piękno…
- Pogoda – przeglądając prognozy pogody przed zwiedzaniem parku obawiałem się (na szczęście niepotrzebnie) totalnego skwaru mogącego zakończyć się udarem. Drewniane szlaki w większości przebiegają w cieniu skał lub drzew, co pozwala bardziej komfortowo przemierzać obraną trasę w ciepłe słoneczne dni. Należy pamiętać, iż znaczne zacienienie nie zwalnia z racjonalnego podejścia do sprawy – warto zabrać ze sobą czapkę przeciwsłoneczną oraz krem z filtrami chroniącymi przed promieniowaniem UV. W rejonie jezior pogoda zmienną jest – rozpoczynając marsz na niebie nie dostrzegaliśmy żadnych, nawet najmniejszych chmurek, podczas gdy w wyższej partii jezior wsłuchiwaliśmy się w ciemne, grzmiące chmury, które na szczęście zaowocowały jedynie krótkim deszczykiem (duże, mniej skupione krople – przeciwieństwo tego, co mamy u nas). Bez względu na prognozy oraz pozory jakie sprawia pogoda warto przygotować się na zupełną jej zmianę – mała składana peleryna lub parasolka nie będą odczuwalne w plecaku podczas spaceru, a gdy pogoda spłata nam figla wyjdziemy obronną ręką z niespodzianki, jaką nam zaserwowała. Rad dla osób które trafiły na brzydką pogodę nie mam – Park zwiedzałem przy 30-40 stopniowych upałach. Znajomy nie odpuścił zwiedzania parku deszczową pogodę i – mimo przemoczenia do suchej nitki – miło wspomina to urokliwe miejsce.
Kilka wskazówek dla fotografików
Nie będę teraz wypisywał ogólnych wskazówek odnośnie techniki robienia zdjęć – nie jest to wpis o charakterze edukacyjnym. Ten fragment zawierać będzie kilka technicznych spostrzeżeń z wyprawy, szczególnie przydatnych dla miłośników fotografii wybierających się dłuższe szlaki parku.
- Zarezerwuj więcej czasu – jeśli jedziesz nad Jeziora Plitwickie robić zdjęcia krajobrazu, to pokonanie szlaku zajmie Ci więcej czasu, niż długość wariantu trasy podana w informatorze. Podane długości trasy powinny pasować do czasu spokojnego przemarszu przeciętnego turysty. Jeśli będziesz zatrzymywać się co jakiś w celu wykonania fotografii i nie chcesz mieć tłumu turystów w kadrze, to niejednokrotnie postój zajmie Ci kilka minut. Ja wybrałem szlak ‘C’ co chwila zbaczając do punktów widokowych. Oszacowano go na 4-6 godzin, a spędziłem na nim ponad 9 godzin. Zauważyłem, że we wczesnych godzinach (spacer po parku rozpocząłem ok godziny 9-tej) natężenie spacerowiczów jest mniejsze i dużo łatwiej o trochę spokoju.
- Wygodny plecak na sprzęt to podstawa – szczególnie gdy zabierasz ze sobą większą ilość sprzętu fotograficznego (ja miałem plecak z Ds’em, dwoma jasnymi obiektywami, zapasowymi akumulatorami i kartami pamięci oraz dodatkowym korpusem z założonym obiektywem typu fisheye). Kilkugodzinny marsz (szczególnie dla osób o słabszej kondycji) z niewygodnym plecakiem lub torbą ważącymi kilkanaście kilogramów nie będzie dobrym pomysłem – w Plitwicach trzeba podziwiać piękno natury, a nie zastanawiać się kiedy w końcu skończy się szlak.
- Zabranie ze sobą wody mineralnej oraz kilku kanapek jest dobrym pomysłem. Na trasie znajduje się kilka punktów, w których można zatrzymać się w celu naładowania baterii (spokojnie zjeść, skorzystać z toalety, a nawet kupić pamiątki), jednak jeśli rozważasz wyczekiwanie, aż turyści znikną z kadru, to bardzo możliwe, że organizm prędzej zacznie domagać się paliwa.
- Statyw zostaw w aucie – jest on dodatkiem, który zawsze polecam przy fotografii pejzażowej (przyczynia się do bardziej przemyślanych kadrów, lepszej ostrości itd). Na dość wąskich ścieżkach i kładkach licznie odwiedzanego parku nie wyobrażam sobie rozkładania statywu (oczywiście są miejsca w których przestrzeni na jego rozłożenie nie zabraknie). Dodatkowo dochodzi czekanie na przejście tłumu, który zwykle wymijamy na drewnianych kładkach o szerokości około 1 metra… statyw bardzo by ten ruch utrudniał (chyba, że trafisz na dzień lub okres w którym nie będzie takich tłumów jak te, na które trafiłem).
Tweet























[...] mniekontakt « Akwarium w Vodice – powinni tego zabronić? Jeziora Plitwickie – bajeczna kraina [...]
[...] Jeziora Plitwickie – bajeczna kraina [...]
Fajna stronka lecz dla polepszenia skutecznosci i reklamy zapraszam do skorzystania z naszej oferty np:
Pozycjonowanie stron wwwna pewno jestesmy konkurencyjni.@cyberpozycja – jest to fotoblog prywatny, nie ma charakteru komercyjnego więc nie potrzebuję usług tego typu.
Taka drobna lekcja na przyszłość – tego typu sprawy załatwia się drogą e-mailową, telefoniczną a nie publicznym spamem pod wpisami (linki z Waszej wypowiedzi i podpisu podmieniłem). Pole komentarza służy do komentowania wpisów (dziwne?), a nie zamieszczania ofert – dziwię się, że firma zajmująca się usługami powiązanymi z internetem nie stosuje się zasad netykiety.