Wpisy otagowane ‘Portret’

Emocje

sobota, 9 Lipiec 2011

Ostatnio dużo się działo i przez ponad miesiąc nie potrafiłem wygospodarować wolnego czasu, który mógłbym poświęcić na tworzenie nowych wpisów. Dzisiejszy także nie będzie należał do długich – śmiało można mianować go jednym z najkrótszych w historii tego fotobloga – poniżej zamieszczam radosny portret wykonany kilka dni temu.

Pozytywny portret radosnej pary

Ania i Piotr - portret

Fotografia na Facebooka

sobota, 18 Grudzień 2010

W pierwszą sobotę grudnia gościłem Patrycję i podczas tej wizyty zostałem wyproszony o facebookową fotę zimową… wszystko byłoby super, gdyby nie budzący się zmrok (oczywiście można zabrać ze sobą kogoś do noszenia lamp z parasolkami, ale mroźnym zimowym wieczorem dość ciężko zorganizować pomocników). Ponieważ świeżego powietrza nigdy za wiele, postanowiłem powalczyć trochę jasnym obiektywem stałoogniskowym przy świetle zastanym, o to jedno z wykonanych zdjęć:


zbliżenie twarzy zima mróz czapka szalik rękawiczki

1Ds, ISO1000, 50mm@f/1.8


(więcej…)

Młody pekińczyk w kadrze

sobota, 1 Maj 2010

Od dawien dawna wiadomo, że najlepszym przyjacielem człowieka jest pies – zwierzę wierne i przyjazne, bez względu na złą pogodę lub inne czynniki trzecie.

Dziś na moim podwórku zagościł najlepszy przyjaciel mojej sąsiadki – dwumiesięczny pekińczyk wabiący się – Sonia. Zwierzak niesamowicie pozytywny, wesoły i skory do zabawy. Bawiąc się z nim, ciężko uwierzyć w słowa Alana Aleksandra Milne’a (który napisał: “Pekińczyk wcale nie jest psem do towarzystwa. To raczej niewyrośnięty lew”), może dlatego, że ten piesek dopiero kształtuje swój charakterek.

(więcej…)

Zima 2010 – spacer w mroźną sobotę

niedziela, 17 Styczeń 2010

Sesja się zbliża, trzeba zagęszczać ruchy przy pracy magisterskiej – czasu mało, nauki dużo – a za oknem czeka piękna zima w najlepszym wydaniu, wczoraj temperatura przez cały dzień utrzymywała się na poziomie bliskim -13 stopni Celsjusza. Aura była po prostu bajeczna – od samego ranka wszystkie drzewa, rośliny okrywał gruby szron – nastawiłem się na spacer, w końcu pod pretekstem wyprowadzenia psa namówiłem siostrę na przerwę w nauce. Spacer (oczywiście z aparatem) przez okoliczne lasy w taką pogodę naprawdę odświeża i dotlenia cały organizm (trzeba pamiętać, że grube rękawice i ciepłe ubranie to podstawa!). Nie miałem żadnych ambitnych planów co do wypadu z aparatem – luźne zdjęcia, trochę zimy, szronu, bez wyszukanego światła… dobra, dość tego pisania – poniżej kilka spacerowych fotek zrobionych tego dnia:

1.

(więcej…)